speedfashion napisał(a):

@Willow
Nie chce mi się teraz forum przeglądać, ale takich postów, że mistrzostwo zostało nam podarowane, a większość wygranych przez nas meczów to kwestia farta i braków rywala, była cała masa.
|
Co by nie powiedzieć, kilka meczów na farcie wygraliśmy. Chyba najlepszym przykładem jest Allah Akbar

Nie ma co się wstydzić ani obrażać.
Mało istotne - mistrzostwo zdobyte.
speedfashion napisał(a):

|
Wczorajszy mecz, niestety, jeszcze niczego nie pokazał.
|
A według mnie właśnie pokazał. Pokazał, że dokonując nawet kosmetycznych korekt w ustawieniu i składzie, można osiągnąć lepszy efekt. Pokazał, że można mieć schematy i je stosować. Tylko trzeba to ćwiczyć na treningach.
speedfashion napisał(a):

|
Tak samo, jak wczoraj wygraliśmy ze Śląskiem możemy za tydzień przegrać z Widzewem. Jedna wielka loteria.
|
Masz 100% racji. Możemy przegrać z Widzewem. Gnój pozostawiony przez Maaskanta nie da się posprzątać w tydzień. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że padł mit, że z tymi zawodnikami nie da się grać lepiej, niż w meczach z PBB czy Koleżankami zza Błoń. Że padł mit, że mamy I ligowy skład, cały do wymiany. Że na prawdę niewiele potrzeba - profesjonalny sztab szkoleniowy przede wszystkim, (a nie jakiś holenderskie Nikodemy Dyzmy), plus 2-3 wzmocnienia składu.
speedfashion napisał(a):

|
A wiesz od czego to zależy? Od tego, czy akurat Paljic nie poda do przeciwnika, Genkow nie skiksuje itp. Większość z naszych zawodników to piłkarscy nieudacznicy, których tylko lobotomia mogłaby oduczyć bezmyślnych zagrań - nawyków.
|
Ten skład wygrał mistrzostwo i gra w LE. To nie są nieudacznicy. No sorry - 2-3 by się znalazło. Jak pisałem wyżej, wzmocnienia są konieczne. Mam tego świadomość.
speedfashion napisał(a):

|
Nie kwestionuję tego, że są lepsi trenerzy od Maaskanta - sam chciałbym takich w Wiśle. Jednak to zależy od pieniędzy, a nie od kibicowskich chęci.
|
Oczywiście.