flamengista napisał(a):

Ale mnie to wcale nie dziwi. Najpierw było opisywane w mediach, jak to fajnie sprowadza piłkarzy słynny komitet transferowy. I jak Amika sprytnie podkupuje konkurencji dobrych piłkarzy - wygrywając na tym polu z Wisłą i Legią.
Prawda jest taka, że Lewandowski czy Peszko nie przyszli do POZnania dla "perspektyw rozwoju", w każdym razie nie tylko. Oni na starcie dostali wyższe kontrakty, niż mogli dostać w Legii i u nas. A po pierwszych sukcesach w LE apetyt rósł w miarę jedzenia.
W rezultacie Arboleda zarabia teraz 400 tys. €, a paru innych kopaczy (Murawski, Stilić, Rudniew, Krivets)) niewiele mniej.
U nas wydatki zawyża przede wszystkim nieszczęsny Q - trudno było przewidzieć, że okaże się aż takim niewypałem. Ale oni z Arboledą mieli to samo. Ciężko było oczekiwać, że po podwyżce Manuel zacznie grać kichę.
Tyle że w Amice kadra jest bardzo szczupła, za to niezwykle kosztowna. Nie byłoby jeszcze problemu, gdyby frekwencja dopisywała. Ale tu mają problem.
|
Dokładne kwoty to Arboleda 140.000 PLN.msc, Stilic 110.000 PLN/msc. Rudniev zaledwie 66 tysięcy. Ogólnie 820.00 tysięcy miesięcznie GOŁE PENSJE panów piłkarzy w Lechu.
Przy okazji-frekwencja w Kielcach to żart. Przyjeżdza będąca w gazie Legia i nie ma nawet 80% stadionu wypełnionego.