Markus napisał(a):

|
Wczorajszy mecz bynajmniej nie czyni z Moskala wybitnego trenera, ani nie przekreśla przeszłości. Nawet Liczce zdarzało się wygrać ważne spotkania. Nie będę traktować Moskala inaczej i w sposób bardziej uprzywilejowany od innych trenerów, przy całym szacunku dla niego. Oczywiście cieszę się że wczoraj wygrał i oby zdarzało mu się to coraz częściej.
|
Za porównanie Liczki z Moskalem sam sobie powinieneś nałożyć bana...
Przeczytana gra Śląska na 7 stronę, do tego dołożony sposób na wyjście z tego i była gra. Najbardziej cieszy że Śląsk nie potrafił założyć na nas takie pressingu spod którego nie moglibyśmy wyjść.
Druga połowa po bramce to już założenie żeby tylko nie stracić i się posraliśmy, dlatego wyglądało to nieciekawie.
Cieszy fakt że gramy tak że jeden ma piłkę, drugi wie że ma wybiec na pozycje a ten z piłką wie mniej więcej gdzie tamten pobiegł. Może to abc piłki nożnej ale jakoś ostatnio tego nie było.
No i jeszcze jedna sprawa...
Wciąż gramy bez podstawowych zawodników typu Melikson, Sobolewski, Małecki dopiero w końcówce, na tym samym materiale osobowym gramy coś czego nie był za RM