Zagraliśmy wczoraj przyzwoity mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie. Przewidywałem przed meczem
Cytat:
|
Mam przeczucie, że moze to być mecz do pierwszej bramki. Jak my jakimś cudem strzelimy pierwszą, zamurujemy i dowieziemy 0:1 lub 1:1.
|
Cofnięcie się w drugiej połowie wynikało po części z uzyskanej bramki. Wiadomo, ze Śląsk z osłabionym Milą w ataku pozycyjnym nie będzie już tak grożny jak przy bardziej otwartej grze (ale i tak stworzył sobie kilka pozycji).
Podobała mi sie gra Genkowa, głównie w rozegraniu (bo w egzekucji nieco gorzej). Wreszcie wygrywaliśmy pojedynki główkowe. I trzeba przyznać, że Nunez potwierdza kolejny raz wrodzony spryt boiskowy. To także ważna umiejetność dla piłkarza.
Pareiko. Nie bardzo rozumiem takiej opinii (wśród komentatorów, czy forumowiczów) : "mieliśmy szczęście bo Pareiko (czy w ogóle bramkarz) wybronił coś tam" . Bramkarz to taki sam zawodnik jak i każdy inny. Jeżeli Melikson ma dzień i coś strzeli to nikt nie mówi o szczęściu drużyny tylko o umiejetnościach. A jak bramkarz się wykaże to od razu szczęście.
Ogólnie wydaje się, ze Moskal dobrze trafił ze składem. Przez co widać jak na dłoni gdzie mamy braki. Niektóre pozycje są obsadzane na zasadzie najlepszy ze słabych. Mecz wygrany, więc nie będe się pastwił indywidualnie nad grą niektórych zawodników.
Teraz najwazniejsze ustabilizować formę w dwóch ostatnich meczach ligowych i (głównie) poprawić skuteczność. A w zimie uzupełnić słabe ogniwa.