Ten jeden (jedyny mam nadzieje

) raz gratulacje dla Wisły - konsekwencja taktyczna, zaangażowanie, wola walki i odrobina szczęścia wystarczyły, żeby Śląsk został pokonany. Z perspektywy kibica Legii - bardzo dobry wynik, niezależnie od naszego meczu jutro nie stracimy nic do lidera - możemy utrzymać lub zmniejszyć dystans, a w przypadku wygranej inni będą nas gonić
Trener Orest Lenczyk chyba ostatecznie uwierzył w swoją wielkość i nieomylność; przed meczem porównywał Was do rannego zwierzątka, po meczu - główną przyczynę porażki widzi w pracy sędziego (cytat: "bo publiczność była niezadowolona z decyzji arbitra"). Nie jest to nic nowego w jego przypadku - kilka lat temu po frajerskim przegraniu tytułu z Bełchatowem też winni byli sędziowie, nie Pan Orest.
Nie dostrzega natomiast, że był to kolejny mecz (po spotkaniach bodajże z Widzewem i Bełchatowem), w którym Śląsk - tracąc bramkę jako pierwszy - nie ma innych pomysłów na grę ofensywną niż indywidualne akcje Soboty (bez głowy i bez efektu) lub wrzutki na aferę ze stałych fragmentów gry i nie jest w stanie odwrócić losów spotkania.
Mam nadzieję, że Pan Orest Lenczyk jak najdłużej będzie trwał w przeświadczeniu o swojej nieomylności, niewątpliiwie z korzyścią dla innych drużyn
PS. Na forum Śląska też głównym winowajcą jest sędzia...do bywających tutaj kibiców Sląska: ja rozumiem, że sędzia był z Warszawy, ale naprawdę - przegrywać też trzeba umieć. Nie psujcie mojej świetnej opinii o mieszkańcach pięknego miasta Wrocławia
