Baala napisał(a):

Jednak największą ciekawostkę powiedział komentator, który stwierdził że piłkarze Wisły w prywatnych rozmowach mówią, że za Moskala na treningach znacznie więcej uwagi przykładają do taktyki, a za Maaskanta tego prawie nie było tylko była sama gra piłkami.
|
Jak dodamy do tego wypowiedź Bruda z przed kilku tygodni, że za Maaskanta nie ćwiczono stałych fragmentów gry wyłania nam się raczej obraz kiepskiego WF-isty, który rzuca dzieciakom piłkę i mówi "grajcie do końca lekcji chłopaki" niż profesjonalnego trenera. Cóż, mniejsza o to. Na szczęście Maaskanta już nie ma.
Dzisiejszy mecz poprawny, chociaż Śląsk zagrał znacznie poniżej swojego poziomu. U nas na wyróżnienie zasługuje Pareiko, Wilk i Iliev.
Szkoda, że Czekaj doznał kontuzji, z resztą pod koniec meczu Mielcarski wspominał, że Maaskant bardzo często narzekał na urazy Czekaja i to głównie dlatego za jego kadencji chłopak grał tak mało. Mam nadzieję, że to tylko takie gadanie i Michał nie jest ze szkła, bo jego ostatnie 2 mecze były bardzo solidne i pozwalają mieć nadzieję, że w końcu w Wiśle będzie grał autentyczny wychowanek.