ooona napisał(a):

|
Ogryzek - 100% zgody z Tobą, za żadne skarby nie uwierzę, że za polskiego napastnika z I-ligi Wisła mogłaby wyłożyć 2 mln złotych. To są jedynie fakty prasowe. Jest to ok. 450 tyś euro i za te pieniążki można nabyć naprawdę sprawdzonego gracza np. na Bałkanach lub wypożyczyć kogoś na poziomie Bitona nie na jeden, a na 2-3 sezony (słyszałam że za jego wypożyczenie zapłacimy 120 tys. euro)l. Taki transfer Świerczoka to niegospodarność
|
Za 450k euro to na balkanach mozna sobie sprowadzic Jovanicia do bramki lub Bunoze do obrony a nie strzelca z prawdziwego zdarzenia.
Przyklad Ruska z Wronek jest tu marginalnych bo teraz wychodzi na to, ze albo Wegrzy go nie docenili albo po prostu on sie w Amice zwyczajnie rozwinal.
Co do wypozyczenia zawodnika typu Biton to ja mam nadzieje, ze skonczymy z takimi wypozyczeniami z paru wzgledow:
1. jak gosc sie sprawdzi to pozniej jest problem z wykupieniem bo kwota ustalona wczesniej nagle okazala sie za duza
2. wypozyczony zawodnik promuje sie u nas a klub nic na tym nie zarobi jesli sam wczesniej go nie kupi
3. opieranie skladu na wypozyczeniach to polityka bardzo krotkoterminowa, ktora najwyrazniej ludzi "z gory" zadowala

4. ciagle wypozyczanie nie sprzyja stabilnosci w zespole bo co okienko ktos przychodzi, ktos odchodzi. Ciezko budowac zespol w oparciu o zawodnika, ktory za pare miesiecy odfrunie z klubu.