|
Na Sląsk najlepiej wyjść ich bronią. Zacząć od wysokiego presingu,strzelić bramę i autobus. I tyle w temacie. Zaden polski zespól nie potrafi zagrać ataku pozycyjnego. Więc spokojnie z Meliksonem można czekać na kontrę.
Każde ciupcianie wokół własnego pola karnego i granie w poprzek boiska nic nie da. To jest woda na młyn Sląska. Zagrać dobrze 20 minut i poźniej kontrolować przebieg meczu. Powyższy scenariusz powinien być ściśle realizowany, jeśli jadą tam po coś więcej niż tylko zobaczyć fajny stadion i miasto.
Bo jeśli pojechali tam w celach turystycznych to będziemy świadkami niezliczonej ilości wrzutek Kirma i nieprawdopodobnych dryblingów Ilieva. Dryblingi może i by coś dały ale jego koledzy wolą się im przyglądać niż wyjść w tym czasie na pozycję. No i do tego masa wykopów bez adresata naszych obrońców i kupa strat Garguły. Pewnie i Pareiko jakoś dziwnie minie się z piłką.
Sprawa jest o tyle dziwna, że jak spoglądam na to co gramy to rację ma i ten, ktory mówi , że sukcesem będzie jeden punkt do końca roku,jak i ten ktory wieszczy 3 punty w każdym do rozegrania spotkaniu.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|