Raz wykonałam manewr z alt+F4, kiedy nie zakwalifikowałam się (niezasłużenie!

) do LM. Zaraz po tym oszukaństwie zaczęła mi się sypać drużyna, jakiś kryzys, spadek morale. Wiem, że jedno nie ma nic wspólnego z drugim, ale taki zbieg okoliczności mnie jakoś "wyleczył" z wczytywania gry "do skutku". Zwłaszcza, że radość z awansu taka niedoprawiona była nieco.
Teraz drużyna mi powoli wstaje z kolan, gonię lidera. Boję się tylko, że na odrabianie strat w grupie LM już może być późno.