|
Otóż prosta sprawa: u nich jak obrońca ma piłke, to wychodzi Ljuboja, Borysiuk czy inny Radovic, przyjmuje piłkę tyłem do bramki,a ta mu nie odskakuje na kilka metrów.Co już jest zajebistym ułatwieniem jak na naszą ligę i pozwala im konstruować zalążki ataku pozycyjnego nieosiągalnego dla innych tuzów naszej ligi w tym Wisły. Poza tym zazwyczaj taki przykładowy Ljuboja ma więcej jak jedną opcję do podania, bo są nieźle ustawieniu i wychodzą "do gry".
A u nas co ? Od nas grają o klasę lepiej, ale o to nie trudno. My rozrzuceni po tym boisku "po Maskantowemu", gdzie by to funkcjonowało każdy musi dysponować holenderską techniką. Maaskant zdawałoby się tego nie zauważał.
Co można zrobić by zdobywać jakieś punkty? Na pewno gra bliżej siebie, zapieprzanie (problem,że nie ma komu), na pozycjach ofensywnych stawianie na chłopów bardzo dobrych technicznie, nie bojacych się zagrać z rywalem na plecach (Melikson wróc, wypad z Gargułą, Jirsakiem, Kirmem )
Ostatnio edytowane przez tofik : 23.11.2011 o godz. 23:42.
. .
|