Ogryzek napisał(a):

Lenczyk wycisnął z nich 95% procent. Grają wg mnie na maksimum możliwości w tym składzie personalnym (Lech z Bakero gra na 60%.... a my na 30%). Śląsk to Lenczyk. I żadne Framatowe obrażanie i poniżanie Lenczyka tego nie zmieni (bez urazy). Nie twierdzę że Lenczyk to trener genialny. Ba nawet nie zamierzam upierać się czy jest lepszy od "genialnego" Holendra. Ale powiedz FraMat - z tego że tak pojedziesz sobie z Lenczykiem to klasa trenerska Holendra urośnie? Czy może popadłeś w wolfizm (jak wolfy) wyładowujesz po prostu zwykłą frustrację że na forum jest tyle (cytuję) tłuszczy która w przeciwieństwie do Ciebie nie rozumie geniuszu Holendra? Zachowaj klasę i nie wyładowuj frustracji robiąc z Lenczyka jakiegoś łamagę
(Dopiero czas pokaże czy wygraliśmy czy przegraliśmy zwalniając Maaskanta)
|
Dlaczego tak piszę? Ano, dlatego, żeby ludzie na tym forum uświadomili sobie kika rzeczy. Nie mam zamiaru poniżać Lenczyka. To solidny trener w polskich warunkach, ktory, jak sam to określiłeś, dał radę wyciągnąc ze Śląska 95%. Poprzez przekonanie swoich pilkarzy, że wybieganiem i zaangażowaniem mżna wygrać ligę i poprzez wejście w sezon na świeżości. Jak Skorża z Wisłą w pierwszym sezonie. Nie jest moim zamiarem "jechanie z Lenczykiem", ale wyrównanie pewnych proporcji w ocenie.
Co do tego, czy jesteśmy w stanie zagrać antyfutbol... Graliśmy go za Okuki i w ostatnim sezonie Skorzy. Damy radę Stać nas jednak na dużo wiecej - na dojście z poziomu 30% do przynajmniej 90% w realizacji taktyki i stylu charakterystycznego dla drużyn włoskich czy hiszpańskich. Do tego trzeba jednak ciągłości myśli szkoleniowej i dopasowywania klocków przez kolejne okienka transferowe. Teraz, niestety, IMHO ten proces został przerwany i nie zmienią tego nawet ewentualne seryjne zwycięstwa pod wodzą Moskala. Chyba, że będzie w jego meczach widać pewną ciągłość szkoleniową, a nie zwykle dążenie do zwycięstwa w każdym meczu za wszelką cenę.
edit:
aha. Wyjeżdżam na kilka dni i chyba nie bedę miał dostepu do forum. Odpoczniecie od moich wolfizmów.