No dobra trzeba to przyznać. W tym sezonie Legiunia wymiata i wygląda co najmniej o klasę lepiej niż Maaskant team. Jak widać da się jednak u nas pogodzić dobrą grę w pucharach i w lidze. O wychowankach i liczbie Polaków w składzie nie wspominam bo żal dupę ściska. Mają swoje 5 minut ale życzę Wam forumowi legioniści żeby to było właśnie tylko 5 minut i skończyło się jak z Amicą wiosną 2009 r.

. Szybki oklep w pucharach w lutym i padaczka w lidze do końca rundy. W tym scenariuszu my niespodziewanie zdobywamy mistrza (a potem odpadamy z LM z drużyną pokroju Levadii

).