FraMat napisał(a):

a najlepszy w Krakowie.
Punkty rozdaliśmy drużynom grającym totalny antyfutbol (nie liczę Legii). Sami zdobylismy punkty grając z drużynami starającymi się grac w piłkę (Lech, Polonia, Ruch, Jaga, itd). Dlatego napisałem wyżej, że w meczu ze Śląskiem, sami musimy zagrac antyfutbol. To najprostsza recepta na polską ligę.
Z antyfutbolu można zrezygnować gdy drużyna taktycznie jest juz zgrana i ma odpowiednich, zdrowych wykonawców.
|
Czy my potrafimy zagrać antyfutbol? Grając antyfutbol liczysz na 0-0 tudzież 1-0 po kontrze. A nas każdy mocniejszy rywal odprawia czwórką goli.
Przecież każda wrzutka w naszą szesnastkę powoduje panikę i trudny do opisania chaos.
Nie mam pojęcia co my obecnie potrafimy zagrać. Pozostaje dać na mszę za powtórkę wariantu poznańskiego i niespodziewane zwycięstwo.