pan Dudi napisał(a):

|
w sensie, że dzieciaki na wiślackich podwórkach grając w piłkę chcą być kolejnymi Brożkami i Żurawiami, a nie Nunezami, Jaliensami czy Bitonami
|
Gdyby te Nunezy,Jaliensy itp - ostro cisnęły w piłę to uwierz mi - dzieciaki chciały by tak samo 'nimi być' jak Żurawskimi czy Brożkami.
My dziś jesteśmy na prawdę w grubej kropce i ja nie mam pojęcia jak to wszystko ogarnąć by i marketingowo i sportowo - poszło to do przodu
Też mi się wydaje że jeśli chodzi o Polaków to jedyna metoda, to sprowadzać 17,18 może 19 letnich chłopaków ale faktycznie rokujących a nie takich co osiądą w tej ME i się już stamtąd nie ruszą
Bo samo postawienie na Polaków, czyli kupowanie kogo popadnie(byle tani) to będzie dobre tylko do momentu do którego oni wejdą na boisko. Szczególnie uważał bym na takich Bonino/Łobo podobnych czyli którym się kończy kontrakt, nie wiadomo czemu uważany jest za w miarę dobrego piłkarza- zarabiać chce w cholere, kontrakt na kilka lat a pożytku żadnego.
ps
zresztą żeby nie było że to tylko problem Polaków - pół biedy taki Lamey z kontraktem na 1 rok ale jest Jirsak - na szczęści już niedługo, Kirm - ten to nas jeszcze postraszy,Jovanic - kolejny z długim kontraktem i dalej by można wymieniać(np Bunoza który już chyba zamieszka w Bonarce) a oni nie dość że wszyscy po 4- 5 lat to każdy kosztował kilkaset tyś euro.