|
Kopanie leżącego to ulubiona pożywka dla dziennikarzyn różnej maści - taka robota.
Ale wczoraj na Polsacie Sport niejaki żeluś Borek chyba trochę przesadził..
1. Po pierwsze stwierdził, że Kazimierz Moskal nie ma jaj (dokładnie takie słowa padły) do bycia pierwszym szkoleniowce zespołu - na dowód tego opowiedział pewne zdarzenie za kulis przed meczem z APOELEM (Moskal Kazimierz nie rusz Kazika... pasowałoby mu wbić do głowy).
2. Jakby tego było mało razem z Kowalczykiem ubolewali nad słabą Wisła i Borek twierdzil, że do przerwy z Górnikiem powinna przegrywac 0-5...a Moskalowi po wypowiedzi ze gdy jeszcze raz obejzal mecz doszukal sie pozytywow zaperoponowali aby obejrzal go jeszcze 5 razy bo wlasnie po pierwszej polowie powinno byc 0-5
Niektorym dziennikarzom po kilkunastoletniej dominacji Wisly chyba przepalilo mozgi ze sieja takim jadem...
Nikt nie wspomina ze Wisla ma plage kontuzji natomiast o tym ze Czesio Michniewiecz nie mial kim grac w meczu ze Slaskiem trabili na lewo i prawo - wiadomo kolega wielu dziennikarzy...
Borek tez nic nie wspominal ze dopiero Czesio to ma jaja kilkaset polaczen z Fryzjerem musi budzic szcunek...
|