Kurz napisał(a):

|
Z diagnozami bywa tak, że jest ich czasami tyle ilu lekarzy je stawia... Ja widzę przeciętną drużynę z kilkoma niezłymi zawodnikami, z których obecnie większość nie gra. Żeby Wisła mogła awansować i do LM i zdobywać MP, brakuje nam co najmniej 8 kolejnych na takim poziomie. I tyle. Problem polega na tym, że ich tu tylu nigdy nie trafi... Zresztą chyba nie ma sensu się nad tym zastanawiać, bo za tydzień, w sytuacji, gdy przegramy ze Śląskiem, przepadnie właściwie szansa na Mistrzostwo i być może będziemy mieli większe problemy niż te rozważania.
|
Czy ja wiem czy tych 8 zawodników do zdobywania MP i dostania sie do LM nam tak faktycznie brakuje ? Patrząc na ławke innych zespołów naszej Ekstraklasy nie widze takiej która by się umywała do naszej. Pozatym weźmy pod uwage jedyne dwa trudne dwumecze rozgrywane w tym sezonie (pomijajać LE) z Litexem gdzie zagraliśmy mądrze na wyjeździe i FENOMENALNIE u siebie z drużyną która jak podkreślał każdy specjalista nie była słaba, dodajmy mecz u siebie z APOELEM który taktycznie był rozegrany perfekcyjnie. Problemem Maaskanta było tylko to że w Nikozji nastawił się na bronienie marnego jeden zero i to musiało sie skonczyć tak jak sie skonczyło. Wyciagajac z tego kolejny wniosek - Maaskant tak jak w pucharach z Litexem czy Apoelem chciał grać w lidze, no z całym szacunkiem dla Niego ale MY - WISŁA KRAKÓW nie możemy pozwolić sobie na bronienie sie i czekanie na kontry w meczu z Podbeskidziem czy parchami ! W Polsce mamy rządzić i dzielić na każdym boisku. Zaimponowała mi natomiast taktyka Moskala wczoraj w drugiej połowie, bo przez chwile była to Wisła jaką pamiętam z dawnych lat i fajnie sie tym było pocieszyc nawet przez 10 minut. Szkoda tylko że wynik był taki a nie inny..... Podsumowując - moim zdaniem materiał na zrobienie dobrej drużyny jest, potrzeba tylko odpowiedniego dyrygenta żeby to odpowiednio ze soba zestroił i żeby drużyna miała wreszcie jakiś styl....