A tam wielkie mecyje. Gramy byle jak nie od dziś. Cała liga tak kopie jak my z tą różnicą,że co niektórym obecnie sprzyja szczęście. My mieliśmy je a dokładnie Biton, na początku sezonu kiedy graliśmy kupę a mimo to wygrywaliśmy. Teraz nie gramy wiele gorzej tylko zwyczajnie szczęścia brakuje, takie jak to z początku sezonu. Wróci Melikson, będzie robił różnicę to zawsze jakieś zwycięstwo się wydrze,ekipa zaskoczy i jakoś to wyglądać będzie. Jakoś bo jakości nigdy u nas nie było. A jak była to bardzo bardzo dawno temu.
Nie wiem o co Wam chodzi z tym Moskalem. Ustawia to co ma. Z Pajlica nie zrobi lewego obrońcy a z Diaza super uniwersalnego grajka. Kirma nie nauczy dośrodkowywać a Ilieva dryblingu. Bidne to wszystko ale jak tak patrze, to u innych nie jest wcale lepiej. Taki Poznań czy Legia, też nic nie grają poza typowo ligową młocką.
Nie ma co się obrażać ani popadać w depresje. Graliśmy tak od dawien dawna, tylko bardzo rzadko się zdarzało aby żaden z grajków nie miał dnia konia. W tamtej rundzie miał Melikson, na początu tego seoznu Biton, zawsze coś tam szarpał Małecki. I jak doda się to do siebie to jakoś to wygląda.
Zadowolony jestem z postawy Czekaja. Fajnie, że okazało się iż młody wychowanek nie jest wcale gorszy do stranieri. Zawsze uważałem, że jak sprowadza się obcokrajowca to ma być mocniejszy do wychowanka. A tu widać nikt tak naprawdę nie dokonał przeglądu naszych młodych. Bo nagle okazuje się, że Europę mieliśmy podobijać gośćmi nie wiele lepszymi od Czekaja

To tak na zdrowy rozum, po co było wydawać tyle kasy w Euro, skoro tej klasy grajków, których sprowadziliśmy mamy u siebie. Czy ktoś tutaj zarządza, czymkolwiek?