|
Prawda jest taka, że przyczyną obecnej sytuacji jest brak konkretnych wzmocnień przed sezonem w sytuacji gdy grę zespołu robi tylko dwóch (!!!) zawodników (Melikson, Małecki). Wszyscy zapewne pamiętamy optymizm i szumne zapowiedzi po wygranym mistrzostwie (może to były tylko plotki? nie wiem). Tymczasem postawiliśmy na bardzo oszczędny wariant czyli wypożyczenia i transfery bezgotówkowe. Tylko Jovanovića kupiliśmy, po promocyjnej cenie zresztą.
Wisła potrzebowała i nadal potrzebuje dobrych zawodników, żeby móc grać tak jak chce tego Cupiał (zupełnie nie ważne jakiej będą narodowości). A tych trzeba wyszarpać od poprzedniego klubu jak Meliksona, a nie znaleźć na piłkarskim bezrobociu. Tymczasem właściciel Wisły znów obwinia kogoś innego (Maaskanta) za swoje błędy czyli oczekiwania nieadekwatne do możliwości klubu (kadrowych, finansowych). To te oczekiwania zmusiły trenera do podjęcia doraźnych środków do odniesienia sukcesu (gra defensywna, oparta na indywidualnościach) i nie pozwoliły na spokojną budowę zespołu, o której była mowa na początku. Nie można równocześnie prowadzić minimalistycznej polityki transferowej i oczekiwać sukcesów, pięknej gry i pełnego stadionu. O braku przynajmniej przyzwoitej bazy treningowej i porządnej szkółki piłkarskiej nawet już nie wspomnę. Ale z panem Bogusławem jest już ta sama gadka od kilkunastu lat.
(...) MY KIBICE POMOŻEMY!!! (...)
|