FraMat napisał(a):

|
Też się wczoraj w trakcie meczu zastanawiałem ( i dalem temu wyraz pisząc o braku myslenia piłkarzy i trenera) dlaczego, kiedy Górnik atakował w pierwszej połowie szóstką czy siódemką czterech naszych graczy na naszej połowie i z konieczności po jego stronie zostawało trzech czy czterech obrońców, nie próbowaliśmy omijania ich presingu długimi podaniami za ich linię obrony?argument
|
Ależ właśnie tak NIESTETY zagraliśmy. Zamiast cofnąć zespół i rozwalić ten pressing GRĄ piłką i agresją. My zagraliśmy jak wielki mistrz, który uważa, że nie ma co biegać i walczyć bo górnik i tak w końcu pęknie i położy się przed gwiazdorami. Tak właśnie w tej chwili piłkarze wisły się zachowują. Pod grą jest 2-3 zawodników. Reszta czeka i liczy na te kilka akcji, czy to wynikłych z błędów czy indywidualnych pojedynków. Tych drugich nie ma, bo nie ma Meliksona ani Małeckiego, a błędów górnik nie popełniał i dupa zbita. Po raz kolejny w ten sam sposób.