Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17668
Stary 20.11.2011, 22:39
Cytat:
Zachwyty zachwytami, ale wszyscy zapominają że jeszcze 3 miesiące temu ten stawiany za wzór profesjonalizmu klub praktycznie zwolnił Skorżę i zatrudniał Weissa, po czym oświadczył że Skorżę zostawia bo z Weissem się nie dogadali. Doszedł megafart w pucharach i teraz czytam posty o Wolskim jako o polskim Messim.
Nie nie nie nie nie. Mylisz porównania. Wolski to jest polski Xavi, polskim Messi będzie Jagiełło

Zupełnie szczerze nie znoszę takich porównań. Ja bym bardzo chciał, żeby Wolski był polskim Wolskim, Małecki polskim Małeckim, a Możdżeń polskim Możdżeniem. Jeżeli chłopaki potrafią grać, to niech grają na własną markę, a takie porównania to sobie odpuśćmy, bo to obraźliwe zarówno dla Messiego, jak i dla porównywanych do niego zawodników.

Cytat:
Popadacie ze skrajności w skrajność. Prawda leży pośrodku. Skorża trochę nauczył się na błędach, głównie popełnionych u nas, ale i w Legii. Odpaliło paru młodych wilków. Świetna forma Radovica. Do tego wzmocnienie Ljuboją i Żewłakowem.

Tylko to są czynniki nie związane z profesjonalnym, długofalowym działaniem, a z łutem szczęścia. Żewłakow mógł się równie dobrze okazać drugim Jaliensem, a Ljuboja Eltonem-bis. I dziś mówilibyśmy o nowym trenerze Legii, którego klub szukałby po serii porażek w lidze i LE. Tego nie dało się przewidzieć, tak samo jak nie dało się przewidzieć że zawodnik z takim CV jak Jaliens okaże się emerytem, a kontuzję złapie Melikson i wszystko siądzie.

Naszą ligą nadal rządzi w dużej mierze przypadek, nie ma długofalowego działania i konsekwentnej budowy. Legia jest dopiero na początku tej drogi, owszem - z nienajgorszymi widokami na przyszłość. Ale nie przesadzajmy - nie jest lata świetlne przed innymi. Nawet nie jest powiedziane, czy zdobędzie MP w tym roku.
Zgadza się. Tak na dobrą sprawę przed sezonem nie da się przewidzieć co się będzie działo w trakcie. U nas nie ma powtarzalności, za dużo rzeczy wynika z nieprzewidywalnych zbiegów okoliczności. W jednym sezonie trafi Żewłak, Kuciak czy Ljuboja, a niewypałem będzieJaliens czy Lamey czy Nunez. W innym sezonie "przejawem mądrej polityki transferowej" będzie Melikson, Genkov czy Rudnev, a kompletną wpadką - Manu, Kneżević i Mezenga. Na kogo wypadnie na tego bęc. Jeden super-zdolny odpali, inny super-zdolny się zatnie. Dziś 5 minut sławy ma Wolski, wczoraj 5 minut poniżenia zaliczał Rybus.

Jedyne co się nie zgodzę, to że:

Cytat:
Legia jest dopiero na początku tej drogi
ale to tylko dlatego, że akademię piłkarską zakładaliśmy ponad 10 lat temu. Pod tym jedynym względem udało nam się trochę wyprzedzić konkurencję. Ale w ten sposób się MP nie wygrywa, to jest co najwyżej (przy dobrych wiatrach) szansa na 100% praw własności do jakiegoś super-talentu (i potencjalnego dochodu z jego sprzedaży) + wentyl bezpieczeństwa na wypadek, gdyby w następnej rundzie transferowej trafiło się kilku kolejnych Kelharów, Kneżevićów i Ogbuków, bo w razie czego zawsze da się wysupłać jakiegoś w miarę zdolnego dzieciaka.

Tak nawiasem mówiąc - jest akurat okres jarania się legijną młodzieżą, ale co by nie mówić - Lech ma Możdżenia, Kamińskiego, Gollę i jeszcze jednego chłopaka, Zagłębie w MESA co roku konsekwentnie walczy o mistrza, a Ruch co tylko pozbędzie się jednych świetnych młodych zawodników, to zaraz wymyśla kolejnych. Nie jest tak, że w Polsce młodych utalentowanych chłopaków nie ma skąd brać. Natomiast inną sprawą jest, że zaangażowanie w szkolenie młodzieży powinny wykazywać wszystkie ekstraklasowe kluby.

Cytat:
z tą bramką Wolskiego to bym nie przesadzał. Typowe zamkniecie oczu i na pałe, a że trafiłą akurat tam, to miał szczescie. Nie ma co sie podniecac tym uderzeniem, napewno ladne, ale tez napewno nie celowane.

Co innego postawa młodych z Legii, akademia przynosi korzysci, i cholernie sie ciesze, że nastepna akademie ma otworzyc Lechia.


Co do akademii Legii, to maja Oni jeden wielki problem, ktory moze zaprzepascic ich dzialania. Jest to.. Barcelona, ze swoja szkolka w Warszawie.

Cale szczescie, ze ta szkolka nie powstala w Trojmiescie..
Po pierwsze - to jak minął Lukjanovsa, to nie było z zamkniętymi oczami. To był błysk. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że niekoniecznie jednorazowy, bo w samym meczu z Lechią pokazał z dwa-trzy jeszcze podobnej klasy dryblingi i zagrania. A strzał zewnętrznym podbiciem, to jeszcze nie jest strzał "na pałę", choć oczywiście widać, że sporo pomogło mu to, że piłka mu siadła Tyle, że chłopak ma niezłą regularność w takich bramkach (choć oczywiście jeszcze do niedawna to była regularność osiągana w juniorach), więc może o ile 100% chirurgicznej precyzji w tym nie było, o tyle nie wypieprzył piłki na parking przy Torwarze, co jest przypadłością większości młodych w takich sytuacjach, którzy walą na chama i piłka leci w losowo wybranym kierunku o kącie 180 stopni na boki i 90 stopni w skali góra-dół. Wolski ma przynajmniej na tyle talentu, by walić takie piłki z grubsza w światłu bramki i z grubsza nie w bramkarza - tylko tyle i aż tyle. Co ja gadam "tylko tyle i aż tyle" - jak na polskiego piłkarza, to jest niespotykana umiejętność! A czy to podtrzyma - to się jeszcze okaże.

Jeżeli chodzi o szkółkę Barcelony - akurat ja się nią zupełnie nie martwię - oni, przynajmniej póki co, szkolić tam mają szkraby do 12 (albo 14, już nie pamiętam) roku życia. Po tym pewnie najbardziej obiecujących sobie zabiorą, a reszta solidnie wyszkolonych gdzie pójdzie? No cóż, pod ręką będzie akurat jedna całkiem renomowana polska szkółka piłkarska dla nieco starszych zawodników...
Ostatnio edytowane przez Sartre : 20.11.2011 o godz. 22:51.
Legionista
Odpowiedz cytując