Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17662
Stary 20.11.2011, 21:58
legol napisał(a):Wyświetl post
Wygląda na to że walka o mistrzostwo rozegra się między Legią i Śląskiem. Drugi raz nam się już nie fartnie. Terminarz ułożył się jednak tak, że Wisła może odegrać jeszcze dużą rolę w tej walce. Obie drużyny na wiosnę zagrają na R22 i mam nadzieję, że w przypadku gdy my nie będziemy o nic walczyć a Śląskowi będzie brakować punktów to im odpuścimy. Można by pomyśleć też o odpuszczeniu meczu za tydzień, ale z taką grą to raczej trzeba prosić Śląsk o najniższy wymiar kary

Świętowanie ze Śląskiem po ostatniej kolejce też byłoby piękne
Walnij się w głowę. Jeśli nie pomoże, spróbuj jeszcze raz. Aż do skutku.

Proponujesz braterskie wypinanie zadka - pachnie kazirodztwem. Obrzydliwość.

Pół forum nagle olśniło i odkryło, że Legia ma zdolną młodzież. Ok, tylko że Rybus czy Borysiuk pojawili się już za Urbana. I już wtedy ich chwaliłem, nie tylko ja z resztą. Więc nie ma tu żadnej sensacji, po prostu więcej zawodników weszło do drużyny, bo dorosło do ekstraklasy.

Nie ma co piać z zachwytu, bo to powinna być oczywistość. Tak to u nas jest w Polsce, że zachwycamy się jak coś działa normalnie i robimy z tego nie wiadomo co. Kapitan Wrona poprawnie ląduje w sytuacji awaryjnej i robi się z niego bohatera. Legia ma niezłą szkółkę i robi się z niej Barcelonę.

Zachwyty zachwytami, ale wszyscy zapominają że jeszcze 3 miesiące temu ten stawiany za wzór profesjonalizmu klub praktycznie zwolnił Skorżę i zatrudniał Weissa, po czym oświadczył że Skorżę zostawia bo z Weissem się nie dogadali. Doszedł megafart w pucharach i teraz czytam posty o Wolskim jako o polskim Messim.

Popadacie ze skrajności w skrajność. Prawda leży pośrodku. Skorża trochę nauczył się na błędach, głównie popełnionych u nas, ale i w Legii. Odpaliło paru młodych wilków. Świetna forma Radovica. Do tego wzmocnienie Ljuboją i Żewłakowem.

Tylko to są czynniki nie związane z profesjonalnym, długofalowym działaniem, a z łutem szczęścia. Żewłakow mógł się równie dobrze okazać drugim Jaliensem, a Ljuboja Eltonem-bis. I dziś mówilibyśmy o nowym trenerze Legii, którego klub szukałby po serii porażek w lidze i LE. Tego nie dało się przewidzieć, tak samo jak nie dało się przewidzieć że zawodnik z takim CV jak Jaliens okaże się emerytem, a kontuzję złapie Melikson i wszystko siądzie.

Naszą ligą nadal rządzi w dużej mierze przypadek, nie ma długofalowego działania i konsekwentnej budowy. Legia jest dopiero na początku tej drogi, owszem - z nienajgorszymi widokami na przyszłość. Ale nie przesadzajmy - nie jest lata świetlne przed innymi. Nawet nie jest powiedziane, czy zdobędzie MP w tym roku.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując