|
Ludzie,
chyba nie spodziewaliście się po zmianie trenera poprawy stylu gry? Można być niepoprawnym optymistom, ale bez przesady. Kaziu Moskal jest fajnym facetem, dobrym do pogadania z chłopakami, poklepania ich po plecach i niezłym aby zza pleców fachowca podglądać co się dzieje. Ale nie może na litość Boską być trenerem takiej drużyny. Tu trzeba trenera z charakterem (był już jeden taki, to płakali że treningi za ciężkie) a potem się z nas śmieją tak jak teraz z Mierzejewskiego że piłkarz zmęczony grą co trzy dni. Maaskant zrobił sobie z Wisły swoje podwórko i dawał zarabiać krajanom, ślepo twierdząc że wszystko jest ok, jak nawet średnio rozgarnięty kibic widział, że nie jest OK.
Bardzo słusznie napisał tofik na jaką cholere wystawiać na siłę obcokrajowca jak Polak zagra przynajmniej na tym samym poziomie. Wszyscy to widzieli tylko nie Maaskant i za to go wyjebali, i słusznie.
Wszyscy macie rację, większość piłkarzy z dzisiejszego meczu nie nadaje się wogóle na ławkę rezerwowych, ale jak wiadomo, jak się coś robi szybko i bez pomyślunku to nigdy na dobre to nie wychodzi. Fajnie jest napisać tego, tego i tego wywalić, tego zostawić a tamtego dokupić i będzie OK. Wiadomo, że nie takie to proste. Trzeba by znać szczegóły kontraktów, relacje między ludźmi, budżet itd. Ale jedno jest pewne, jeśli się nikt nie weźmie za robotę w tym klubie, to utoniemy w tej zasranej ligowej szarzyźnie na lata.
Coś wam powiem, jak sobie przypomnę, parę lat do tyłu na meczu jak stałem na trybunie C, światła na stadionie nie było, ale jak grali Patetr, Moskal, Zającowie, Rysiu Czerwiec, a nawet Daniel Dubicki to się widzialo, ze oni maja Wisłę w sercu. Mimo że czasami brakowało im umiejętności, to chciało się ich oglądać. Oni nei chodzili, oni zapiepszali, jak umieli tak umieli ale zapiepszali. Dziś jak patrze na Kirma, nuneza, gargułę, Diaza, Pajlica to śmiech mnie ogarnia.
Nie wiem, czy nei było by lepiej jebnąć tym na 2-3 sezony (grą o mistrzostwo) i zacząć od początku. Ale zapewne tak się nie stanie.
Szlag mnie tylko trafia, jak pomyślę że te patałachy zarabiający tyle przez miesiąc co ja przez 2 lata wychodzą na boisko z myślą żeby jak najszybciej do końca meczu. Szacunek dla tych, którzy wydają pieniądze na mecze, chodzą i to oglądają.
|