Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#221
Stary 20.11.2011, 20:28
Cudu niestety nie było, bo Kaziu magikiem nie jest, a trenerem dość przeciętnym. Nie wiem czym się kierował nasz trener, wystawiając w pierwszym składzie boskiego Q, ale ta decyzja całkowicie dyskwalifikuje go jako trenera na dłuższy czas.

Należało - brutalnie rzecz ujmując - znaleźć kozła ofiarnego ostatnich porażek, by wstrząsnąć zespołem. Krzyczący na wszystkich i grający kichę Jaliens był idealnym kandydatem. Należało go odesłać do Młodej Ekstraklasy, żeby przemyślał parę spraw. Moskal pokazałby, że ma jaja, wstrząsnąłby zespołem i zyskał wsparcie kibiców.

Tymczasem nasz trener wstawił Jaliensa jak gdyby nic do podstawowej jedenastki. I tak nic to nie dało, bo w 9 minucie facet dostał kontuzji. Do tego wystawienie Bruda było strzałem w stopę - chłopak jest zwyczajnie za słaby, co pokazał z Limanovią. Na razie na pewno nie nadaje się na 90 minut, może ew. dostawać szanse w końcówce. Plusem było odstawienie Kirma, któremu należała się odsiadka na ławce. Ale czemu na lewym skrzydle grał początkowo Nunez, zamiast Boguskiego - który jednak jest nominalnym skrzydłowym?

W I połowie graliśmy de facto bez defensywnego pomocnika, co mogło się skończyć tragicznie. I powinno, bo to co zrobił Nakoluma w 3 minucie przechodzi wszelkie pojęcie. Taka akcja na tym poziomie to kpiny z futbolu.

W drugiej dużo lepiej, gdy Nunez wrócił do DP, a Boguski grał na skrzydle. Nie trzeba było być geniuszem taktycznym, żeby to przewidzieć.

Zachwycać się nad młodym Czekajem nie mam zamiaru. Owszem, zagrał niezły mecz i imponował ambicją. Na pewno wykorzystał swoją szansę i zasługuje na kolejną. Ale moim zdaniem jest surowy jak pień dębu, mało zwrotny i słaby technicznie. Wielkiego potencjału to on nie ma, ot materiał na solidnego ligowca.

Natomiast Czekaj pokazał, jak powinien grać normalny stoper - z życiem, ambitnie, próbując antycypować poczynania rywala. I tu na jego tle wcześniejsze poczynania Jaliensa pokazują, że Holender ma wszystko w.bane. Naprawdę, nie wiem czym się kierował Maaskant stale wystawiając tego stopera, ale widać wyraźnie że opcje w obronie miał. Diaz gra całkiem przyzwoicie na stoperze, był też Bunoza, Chavez, Jovanić, od biedy Czekaj. Uparte stawianie na Jaliensa było jawnym S&@*stwem i za to zapłacił stołkiem.

Prawda jest brutalna. Ten sezon już został przegrany. 10 punktów do Śląska - to oznacza, że by mieć jakieś szanse należy we Wrocławiu wygrać. A w to nie wierzę.

W zimie konieczne jest zatrudnienie poważnego trenera, bo strażak pożaru raczej nie ugasi. Zima to idealny moment na przegląd kadry, dokonanie 2-3 solidnych wzmocnień (więcej jest chyba nierealne). Następnie wiosna na ostateczną weryfikację, danie szansy tym, którzy kończą się kontrakty i którzy coś rokują (Lamey, Jirsak, Nunez?).
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując