szprotson napisał(a):

sprowadzili ich pod nazwą "piłkarze" a nie plażowicze. O tym że są plażowiczami przekonali sie później.
Nie zapominaj ze wraz z copacabana przyszedł tutaj np. Amaral.
Zatrudniając obcokrajowców z reguły kończy sie tym ze tworzysz kominy płacowe. Więc przypomnij sobie jak było przed Skroża któremu "dziękowaliśmy" ze daje kontrakty motywacyjne.
Nasza liga jest specyficzna bo toporna i fizyczna.
Miejmy z 9 drewnianych walczących Polaków i 3 gwiazdy z zachodu i powinno grać. Ale nie możemy - NIE SZKOLIĆ, bo wtedy Ci drewniani Polacy będa już totalnymi idiotami piłki nożnej.
No i zeby sprowadzić wartościowych obcokrajowców to trzeba mieć pieniążki...pieniążki. A u nas ciągle bieda.
No i pytanie dnia : Czy wg. Ciebie i CV piłkarza, Kewa Jaliensa uznałbyś za wartościowego obcokrajowca? Postaraj sie nie brać autopsji pod uwagę, zadaje Ci to pytanie 2 lata wstecz. Tak czy nie? Bo ja powiedziałbym że tak.
|
Nieważne pod jaką nazwą Ptak sprowadził tutaj swoich kelnerów, kucharzy, czy rzemieślników, do czego w jednym z wywiadów sam się potem przyznał. Nieważne, jak sam nazywał ten od początku do końca chory projekt dołożenia do powyższej zgrai 2-3 wysłużonych piłkarskich „Jaliensopodobnych” emerytów typu Armala, bo to nic nie zmienia. To nie są kryteria budowania zespołu nie tylko w oparciu o obcokrajowców, ale zespołu w ogóle.
Piłkarz, który nie nadaje się do gry w piłkę i prezentuje trzecioligowe albo i gorsze umiejętności, nie odniesie żadnego sukcesu, nie stworzy drużyny, która o cokolwiek może walczyć - nieważne, czy jest Polakiem, Brazylijczykiem czy kimkolwiek innym. I na odwrót, piłkarz dobry, potrafiący wiele, zawsze ma na to szansę, też niezależnie od posiadanej narodowości. Dlatego nie ma najmniejszego powodu uprzywilejowywać jednych kosztem drugich kierując się narodowością i wprowadzaniem absurdalnych parytetów – czy to Polaków, czy to obcokrajowców. Dlatego stawienie akurat na młodych Polaków pod wpływem mody, tylko dlatego, że są młodymi Polakami, bez względu na umiejętności, posiadaną bazę oraz inne uwarunkowania, jest złe samo w sobie i stanowi kolejny skażony u źródła patologiczny projekt budowy drużyny, która ma osiągnąć istotne sukcesy .
Smutne i przykre, że chore, absurdalne pomysły kompletnie nie znającego się na piłce biznesmena Ptaka, traktowane są przez niektórych jako miarodajna ocena efektów strategii posiadania w składzie dużej ilości obcokrajowców(sic!). To bardzo źle świadczy o inteligencji takich osób.
A jeśli chodzi o Jaliensa: nie można silić się na ocenianie aktualnej wartości piłkarza wyłącznie na podstawie CV.