|
Podałem dwie drogi, według których może funkcjonować nasz klub. Nigdzie nie napisałem, która jest bliższa memu sercu. Albo która lepsza.
Po prostu uważam, że na chwilę obecną jedynie gra w LM może stanowić dla nas zastrzyk finansowy, z którego można sfinansować tak potrzebną bazę szkoleniową czy akademie, a także lepsze transfery.
pozbyłem się złudzeń, że Cupiał będzie dawał jakieś większe pieniądze oprócz tego, co daje teraz. Więc pytam: skąd na to brać?
Owszem, przychody z dnia meczu - ale żeby to było realne, to Wisła musi mieć jakiś magnez, żeby ściągnąć 25 czy 30 tys. wiary na stadion. Obecnie takiego magnesu nie ma, więc nie ma co dyskutować na ten temat. Dlatego pytam raz jeszcze: skąd brać na to pieniądze?
Jeśli Wisła ma być samofinansującym się przedsiębiorstwem, musi grać w LM. Innej drogi nie ma. Spójrzcie, jak makabrycznie zadłużone są kluby pokroju Legii czy Lecha. mamy iść tą samą drogą?
A żeby dostać się do Lm to niestety, ale musimy bazować na zagranicznych piłkarzach. Nie widzę innego wyjścia. Oczywiście piłkarzach takich jak Melikson, a nie takich jak Lamey. Dlatego podkreśliłem, gdzie leżał błąd transferowy.
Oczywiście, jeśli już uda nam się do LM awansować, to nie mam złudzeń, że kasa powinna pójść na szkolenie wychowanków. Ale niestety - najpierw kasa, potem wydatki.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|