Pisząc z perspektywy piknika o fanatycznej prowiniencji:
Jeśli do 70 ma być doping na maksa, a po 70 min "młyn" wyjdzie, to idea mi się podoba. Jest dużo lepsza niż np. 90 minut chvjni i zupełnego braku dopingu. Dlaczego tak myślę?:
- jak młyn będzie kibicować 70 min,a potem wyjdzie, to i pikniki, i piłkarze
poczują tą gignatyczna różnice. A to chodzi. Jak nie ma w ogóle dopingu, to nie czuć różnicy, tylko czuć gówno.
- 70 min kibicowania, to jednak
pomoc drużynie. Jak sie sprężą to mecz do tego czasu powinien być rozstrzygnięty. Kibice
nie działają więc całkowicie wbrew drużynie.
- jak fanatycy wyjdą, a piniki zostaną, to przynajmniej nie będzie kwasu jaki czasem pomiędzy tymi grupami w momentach protestów powstaje. Dobry sposób, żeby
ograniczyć głupie gwizdy, buczenie i inne
niepotrzebne rozłamy wśród kibiców
- generalnie akcja wyjścia całego "C" dobrze wpłynie na
ogranizacje i dyscypline w "młynie" a to ważne
- kibice Górnika sobie pewnie odbiją przez te ostatnie 20 minut, ale za to
przez 70 będą tłamszeni i to bedzie chyba widać na stadionie i w TV. Dużo lepiej, niż gdyby mieli czuć się jak u siebie przez cały mecz.
Reasumując,
jeśli już prostest, to ta forma jest na prawdę OK, i gratuluje decydentom pomysłu. Inne formy - buczenie na pikników, jakieś dupne transparenty, w ogóle rezygnacja z dopingu są dużo gorsze.
P.S. Mam nadzieje, że dobrze doczytałem, ze protest ma polegać na wyjście młyna w 70 minucie ale do tej pory będą kibicować

Jak to ma inaczej wyglądać, to pewnie sie z tym postem wygłupiłem, a nie chciało mi sie przeprowadzać śledztwa.