|
Rok temu Jaga grała porównywalną, a może nawet lepsza piłkę niż Śląsk. Przewaga wrocławian wynika z innego trybu przygotowań do sezonu. Dla nas eliminacje do LM były na pierwszym miejscu i dziś zespół jest w ewidentnym dołku fizycznym. Brak świezosci, a nie błedy taktyki Maaskanta, powoduje dziś w Wisle porażki z PBB czy z Cracovią.
Lenczyk potraktował eliminacje do LE jako rozruch przed sezonem w lidze. Psim swędem przeszli Szkotów i Bułgarów, ale dostali becki od Rumunów, ktorzy byli na wyższym etapie przygotowań do sezonu. Teraz Lenczyk zbiera owoce szerokiego, zrównoważonego i świeżego składu a my zbieramy owoce intensywnego grania latem bez praktycznie żadnej przerwy na zyskanie świeżosci i siły.
Wiosną, mam nadzieję, zagramy na własciwym poziomie, a Lenczyk postawiony w pozycji faworyta nie bedzie umiał zrobić czegoś więcej niż dzisiaj, czyli gry opartej na odzyskiwaniu piłki na połowie rywala i ataku sytuacyjnym w przypadku słabszego rywala, oraz gry z kontry w przypadku rywala silniejszego.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|