flamengista napisał(a):

1. Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn i podniesienie do 67 lat - oczywista oczywistość, należało to zrobić już wcześniej. Żyjemy coraz dłużej, więc nie było innego wyjścia. W dodatku w nowym systemie emerytury kobiet byłyby głodowe.
|
Oczywista oczywistość ? Zartujesz prawda ? Bo jak nie to życzę Ci leczenia kanałowego wykonywanego przez 67 letnią dentystkę.
Statystyka to kłamstwo.
Statystycznie wiek życie się wydłuża z trzech powodów:
1, mniejszej umieralności dzieci,
2. lepszych warunków pracy, przez co wiele osób dożywa w ogóle do emerytury,
3. postępów medycyny, w wyniku czego wielu chorych przężywa znacznie dłużej.
Ale to jest tylko wydłużenie
statystycznego wieku, a nie wieku biologicznego człowieka. Żaden z tych czynników nie zmienia, czy też w niewielkim stopniu wydłuża się możliwość ludzi do podejmowania wysiłku.
Łopatologicznie: wydajność i jakość pracy 67 letniej sprzataczki, dentystki itd. będzie żadna. Miedzy 60 a 67 rokiem życia wiekszość czasu spędzą na zwolnieniach lekarskich. Masz kogoś w rodzinie w tym wieku, kto jest na emeryturze ? Gdybym był pracodawcą zwalniałbym z urzedu wszystkie pięćdziesięciolatki. Bo ich trzymanie w pracy po 60 roku życia w wiekszości przypadków jest absurdem ekonomicznym.
Ta sama sytuacja dotyczy mężczyzn po 65 roku zycia.
Tusk zaproponował najłatwiejsze wyjscie z sytuacji. Najłatwiejsze dla niego.
Wydłużenie wieku emerytalnego tak. Ale dobrowolne. Biologia jest sprawą indywidualną. Niektórzy mogą pracować dłużej. Jesli chcą i jeśli chce pracodawca.
W sumie :
straty na zasiłki chorobowe,
straty na bezrobociu
czyli ogólnie zyski dla budżetu iluzoryczne.
Plusy:
wieksze zyski towarzystw ubezpieczeniowych. I chyba o to w tym chodzi.