Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#52057
Stary 18.11.2011, 22:51
ToTylkoJa napisał(a):Wyświetl post
Ale panie, jaka demagogia? Teza Markusa była prosta i w dodatku pogrubiona na czarno w kluczowej kwestii - "Chcecie większej ilości Polaków, ale nie widzicie, że na większej ilości Polaków w składzie nigdy i nigdzie nie udało się zbudować klubowej drużyny, która odniosła istotny sukces w Europie, a w ostatnich latach również w lidze"

Nie chcesz gadać o latach 70 i 80, to rozmawiajmy o drugiej połowie lat 90. Ćwierćfinał LM, Legia z PAO w Warszawie zagrała w następującym składzie: Maciej Szczęsny – Zbigniew Mandziejewicz, Jacek Zieliński, Marek Jóźwiak, Grzegorz Lewandowski (78’ Tomasz Wieszczycki), Radosław Michalski, Leszek Pisz, Ryszard Staniek, Jacek Bednarz – Jerzy Podbrożny, Cezary Kucharski (66’ Tomasz Sokołowski). Sami Polacy. Dziwna sprawa.

To samo Widzew, który awansował do LM. Skład w dającym awans meczu do LM: Szczęsny - Michalczuk, Łapiński, Wojtala, Siadaczka (71' Szarpak), Michalski, Wyciszkiewicz (46' Dembiński), Szymkowiak (62' Bajor), Czerwiec, Majak, Citko.
Jeden obcokrajowiec w postaci Michalczuka, reszta to Polacy.

Jeśli to mało, to przejdźmy do Wisły Kraków. Rok 2003 i drugie spotkanie w 1/8 PUEFA z Lazio. Grało 3 obcokrajowców (Hugues, Uche i Cantoro. Reszta to Polacy).

Legia Rapid(3-1). Tylko 4 obcokrajowców, reszta to Polacy.

Teza Markusa obalona i to bardzo szybko. Jeśli ktoś tu sieje demagogię, to tylko Markus. Zagraniczne to nie znaczy lepsze, o czym doskonale przekonuje się Wisła w tym momencie. Nie rozumiem zachwytu Markusa czy wolfego "zagranicą". Polskie wg nich to z definicji oznacza dziadowskie. Stereotyp, który jest po prostu niepojęty.


edit: Markus, sorry, ale jeśli Ty porównujesz stawianie na młodych Górnika i porównujesz to do tego, co robi Legia, to nie ma o czym w ogóle rozmawiać. Co jak co, iti jakie jest każdy widzi. Banda ch*ja i nic więcej. Ale sami kibice, którzy są krytyczni względem tego badziewia chwalą ich za jedną inicjatywę - Akademię i pracę z młodzieżą. Ty zbyt mocno to upraszczasz, skoro porównujesz Górnika i Legię pod względem młodzieży. Nie wiem, czym jest to spowodowane, że nie dostrzegasz różnicy.
A gdzie jest Barcelona, dzięki stawianiu na swoich wychowanków? Propagujesz demagogię i nic poza tym. Cypr to, Cypr tamto. Spójrz np na takie BATE Borysów. Są oparci o obcokrajowców? Nie. Stawiają w większości na Białorusinów z swojej ligi. Efekt jest taki, że w ciągu 4 lat grali 2 razy w LE i 2 razy w LM.
Porównywanie sytuacji dzisiejszych klubów do sytuacji w latach 60-tych, czy 70-tych biegłego wieku mija się z celem z oczywistych powodów.

A bazowanie na jednostkowych wyskokach Legii lub Widzewa w latach 90-tych jest mylące z prostego powodu: to były anomalie, anomalne wyniki, a nie prawidłowość. Wiśle też na kilkanaście występów w pucharach w oparciu o polskich zawodników wyszły w miarę dobrze tylko jeden, dwa sezony. Reszta niestety kończyła się bolesnymi klęskami. Podobnie było np.: w przypadku GKS Katowice, Zagłębia, ŁKS, Polonii Wawa, Wisły Płock itd. Ale specjalnie dla Ciebie mogę wykreślić słowo „nigdy” z mojego stwierdzenia, bo ono akurat rzeczywiście nie pasuje tu idealnie. Tak naprawdę, nic to nie zmienia. 1 sukces na 10 klęsk, albo jeszcze gorzej – nie o takie proporcje chodzi.

Nieprzypadkowo również w najsilniejszych ligach dominują drużyny złożone z obcokrajowców, niż oparte na krajowych graczach. I to mimo faktu, że szkolenie i baza jest tam o niebo lepsze niż u nas. Nikt nie gada tam o proporcjach w składzie, równowadze, czy innych tego typu pierdołach produkowanych przez trenerów typu Piechniczka.

Generalnie, nie zgadzam się z przekonaniem, że lepiej stawiać na szkolenie takich Wolskich czy Żyrów, niż sprowadzanie Meliksonów, Rudniewów, czy Serbów typu Luboji. Czy robić w kadrach zespołów więcej miejsca tym pierwszym kosztem drugich.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując