ooona napisał(a):

Taki cytat: "Indywidualnie trenował dzisiaj już tylko Maor Melikson. - Maor nie czuje się jeszcze na 100% zdrowy, wciąż odczuwa dolegliwości, trudno ocenić, kiedy będzie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu - powiedział trener Moskal."
Muszę przyznać przyglądając się temu co jest związane z całym nieco dziwnym przebiegiem kontuzji Meliksona, że czegoś kompletnie tu nie rozumiem. Sama grałam jeszcze stosunkowo niedawno wyczynowo w siatkówkę na poziomie ligowym (I liga) i w przeciągu całej kariery nigdy nie spotkałam się z tym aby zawodnik wiążąco dla trenera sam określał czy jest zdolny do gry czy dalej jest kontuzjowany. O tym decydował zespól medyczny drużyny lub konsultant medyczny poza klubem, któremu klub zlecał ocenę stanu zdrowia. Jak oni powiedzieli, że jest OK to z moim zdaniem nikt się nie liczył. Ile to razy grało się na środkach p-bólowych lub z blokadami, lub po prostu grało się i bolało kolano, łokcie, palce, stopy. A tu od dłuższego czasu słychać, że lekarze polscy jak i izraelscy po dokładnej diagnozie twierdzą, że ze stopą Melexa jest OK, a on uważa, że go boli. Czy to nie jest tak, że ma on propozycję gry w lepszym klubie i chce w zimie odejść? Robi więc to co robi, aby klub miał go zwyczajnie dość i zgodził się na transfer. Może go niesłusznie oskarżam, ale nie podoba mi się to wszystko. Ktoś tu kręci, tego jestem pewna.
|
Ja mam nadzieje że nikt nie kręci choć ta cała kontuzja jest bardzo dziwna.Sam fakt że nikt nigdy nie napisał co mu jest + to że musiał jeździć do jakiegoś 'znachora' - budzi wątpliwości.
W ogóle ktoś kiedyś napisał - po tych świetnych jego meczach - gdzie jest haczyk.
Jak dla mnie cały ten cyrk z reprezentacjami, pokazał gdzie on jest - po prostu Maor jest rozchwiany czy też niedojrzały emocjonalnie, bo jak inaczej można zinterpretować to że popalił mosty w Izraelu a do tego nagrabił sobie w Polsce , urządzając tragi farsę.
Teraz mniej mnie dziwi że mimo bardzo dużych umiejętności, tyle lat kisił się w podrzędnych drużynach w Izraelu(a w tych lepszych nie dawał rady)
Mam nadzieje że ta kontuzja to nie jest kolejna jakaś dziwna kombinacja zawodnika ale cholera wie.Klub milczy ograniczając się do jakiś spekulacji więc ciężko powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.