|
Jakby Kazik mówił po angielsku lub w ogóle w innym języku to coś czuje,że miałby więszy szacunek. Rzecz jasna sprawy warsztatowe i szkoleniowe nie grałyby tutaj roli.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|