|
Uderzenie fotoreportera oraz udział w zbiegowisku - takie zarzuty usłyszał w środę 38-letni Norbert B. Zdarzenie zarejestrowały kamery TVP.
Norbert B. to sławny już na pół Polski "prowokator". Mężczyznę nazwały tak prawicowe media. Po tym, gdy w internecie zaczął krążyć film z zajścia na pl. Konstytucji, szybko odnalazł się inny film - sprzed czterech lat, na którym łudząco podobna osoba bierze udział w lewicowej demonstracji. Komentatorzy sugerowali, że mężczyzna został wysłany przez środowiska lewicowe, by udawał uczestnika Marszu Niepodległości. Okazało się jednak, że to szalikowiec Legii Warszawa, zatrzymywany m.in. po majowej zadymie w Pucharze Polski na stadionie w Bydgoszczy.
Mimo że podczas ataku na fotoreportera miał naciągniętą na głowę kominiarkę, udało się go zidentyfikować. Kamerzysta filmujący atak uchwycił także moment, w którym Norbert B. ściąga kominiarkę. Problem był za to z odnalezieniem zaatakowanego fotoreportera. Udało się to wczoraj. Mężczyzna złożył zeznania i dzięki temu policja mogła postawić zarzuty napastnikowi. Odpowie za "naruszenie czynności ciała" oraz udział w zbiegowisku.
Szukanie "prowokatora" sprawiło, że sprawa była wielokrotnie opisywana w mediach. Część kibiców ma teraz żal do prawicowych portali za jej nagłośnienie. Na forum fanów Legii czytamy: "W TV można było się dowiedzieć, że złapali go dzięki filmowi w sieci. Wizerunek typa ujawniła w necie "Gazeta Polska", pieprząc coś o prowokacji, w rzeczywistości wystawiając go psom jak na talerzu. Warto o tym pamiętać" - pisze jeden z kibiców.
Tymczasem specjalny zespół policjantów wciąż pracuje nad identyfikacją kolejnych zadymiarzy. - W najbliższych dniach można spodziewać się kolejnych zatrzymań - zapowiada mł. insp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. - Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy wnioskowali do prokuratury o możliwość publikacji w mediach wizerunku osób niezidentyfikowanych przez funkcjonariuszy.
Z gw
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej
Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
|