Markus napisał(a):

|
Mam nadzieję, że tak nie będzie, bo klub ma stawiać przede wszystkim na dobrych, wartościowych zawodników. A nie na narodowościowe etykietki. Koncepcje stawiania na młodych Polaków były i są ciągle wdrażane wielokrotnie w różnych miejscach, długofalowo zawsze ze złym skutkiem. Zresztą, dalej nie mamy ku temu odpowiedniej bazy. Nie chcę przerabiać kolejnego najazdu i casusu piłkarzy typu Kowalskiego, Kuzery, Nawotczyńskiego czy Straka
|
Kowalski ma predyspozycje fizyczne do rzucania oszczepem czy dyskobola = silny, duży chłop z cienką zwrotnością, zwinnością itp. To każdy z trenerów powinien był zobaczyć już dawno temu, a jak MK bardzo chciał grać w piłę to oddać go do dołów ekstra albo do 1 ligi, tam możeby sobie pograł zamiast bez sensu wycierać ławę w Wiśle.
Ale Kuzera miał potencjał do gry na wyższym poziomie niż Baszczu, niestety także pusto w głowie - cóż... trzeba było pilnować gówniarza, znaleźć mu ułożoną dziewczynę i byłby prawy obrońca/pomocnik może nawet klasy europejskiej, w każdym razie na pewno lepszy od Baszcza bo z lepszą techniką.
Strąk - jak miał 19-20 myślałem, że to będzie następca Kałużnego, nie miał tylko takiej petardy w nodze, ale zbierał piły w środku nie gorzej, a nawet moim zdaniem czyściej od Taty. Ale szybko coś się stało, zeszło powietrze i widać było, że ma już piłkę w d.pie.
Nawotczyński to nie wiem - ja tam w nim nic specjalnego nie widziałem.
Nie wystarczy, że się ściągnie nawet nieźle wyselekcjonowanych gówniarzy - trzeba zapewnić im dobrego trenera, wychowywać, nie dać wora pieniędzy na wejściu za nic, pilnować - wolnego czasu dużo, w głowie zwykle pusto, a Kraków kusi.
Młodzi Polacy - jak znajdą nowego Żurawia czy Kosę to bardzo proszę, jeśli nie to na co nam oni.