Elefant napisał(a):

Może i tak, ale w naszym przypadku stworzenie bazy na Reymonta byłoby najbardziej ekonomiczne. Jest sporo pomieszczeń na stadionie, są hale treningowe Wisły itd. To wszystko "gdzieś tam" trzeba zbudować. Ponadto koszty utrzymania wszystkiego "w kupie" są znacznie tańsze.
Osobiście nie wierze w żadną baze treningową, która miałaby służyć Wiśle. Pewnie bedzie jakis twór biznesowo sportowy, któremu Wisła będzie służyć (czytaj będzie słono płacić np. za wynajem). Przez ostatnie kilkanaście lat rządów Cupiała nie powstało nic trwałego, materialnego czy organizacyjnego, co zostałoby dla Wisły (pomijam stadion, bo on jest miejski), dlaczego teraz w trudnej sytuacji ekonomicznej miałoby być inaczej ?
Basałaj przeczytał narzekania na forum, frekwencja jest marna, kibice sie burzą, to zaczął nagle udzielać wywiadów i obiecywać złote góry.
Stary, wielokrotnie powtarzany przez róznych prezesów, wyświechtany numer, ale jak widać wciąż skuteczny.
|
Do tego trzeba dodać obiekty żydowskie powstające za naszym płotem. Absurd, że Wisła miałaby trenować poza Krakowem, a w tym samym czasie pod pasiastą chorągiewką żydy będą się moczyć w odkrytym basenie w drodze na który muszą wysiąść z tramwaju na przystanku "Reymana".
Ale sam nie wierzę, że coś się w temacie ruszy. "Oszukają" wszystkich wynajmując stadion Nadwiślana i będą bardzo z siebie zadowoleni, a najwięcej straci na tym, standardowo, przyszłość Wisły.