willow napisał(a):

Jeśli chodzi o Jaliensa, to tu sytuacja jest odmienna. Patrząc na to, gdzie grał i jak grał były podstawy sądzić, że się sprawdzi. Przypomnę zresztą, że nawet prasa sportowa bardzo ciepło oceniała ten transfer. Niestety, Jaliens poległ - ale czy to mogła być wina Valkckx`a?
Jak kupuję 5-letniego Mercedesa to mam prawo oczekiwać, że jakiś poziom będzie trzymał, a nie psuł się co 100 km...
|
No a czy czasem nie jest rolą dyrektora sportowego ocenić czy aby dany piłkarz ma szansę sprawdzić się w klubie, czy podoła kondycyjnie, mentalnie etc.? Jak kupujesz 5 - letniego Mercedesa to robiłbyś to w ciemno czy jednak zaglądnął pod maskę i sprawdził (szczególnie przy ograniczonej ilości gotówki)?
Ja pamiętam też głosy dziennikarzy zaraz po jego zakontraktowaniu (chyba Iwanowa) żeby wstrzymać się z hurraoptymizmem , że raczej jest już na piłkarskiej emeryturze.
Wiadomo, że żaden dyrektor sportowy nie będzie miał stuprocentowej skuteczności jeśli chodzi o transfery, także każdy może się rąbnąć. Jeśli chodzi o zakontraktowanie Jaliensa to wydaje się, że błąd wynikał ze zbyt słabego jeszcze wtedy rozeznania polskiej ligi (enerdowsko - austriacka szkoła drwali i rzeźników).
Wieża Babel w szatni - to jest moim zdaniem duży błąd Valckxa.