wolfy napisał(a):

Widzisz - Ty jesteś sfrustrowany i będziesz brał za dobrą monetę każdą wypowiedź, która może uderzyć w Maaskanta. Ja pamiętam jak to z Petrescu było i jestem odpowiednio sceptyczny do przemyśleń takich piłkarskich geniuszy jak Brud.
Poczekamy i zobaczymy, co im da to ćwiczenie stałych fragmentów. Zobaczymy i ocenimy gdzie będzie za jakiś czas Wisła, a gdzie Maaskant. Bo wybacz, ale takich "znawców" jak Ty po zwolnieniu Dana była masa i widzieli w jego metodach błąd na błędzie. Dzisiaj 90% z nich ma już ciężką sklerozę, pozostałe 10% próbuje udowadniać wbrew faktom, że to Rumun był za słaby na Wisłę.
|
Niech zgadnę - pisząc tego posta miałeś rozstawione przed sobą lustro, w które mogłeś co chwilę spoglądać i być pod swoim wrażeniem, co?
Różnica w zwolnieniu Dana i Maaskanta polegała na tym, że Petrescu został wywalony przez piłkarzy, którym nie chciało się pracować ( i temu zwolnieniu byłem przeciwny). Maaskant natomiast był bardzo przez nich lubiany, pewnie dlatego, że niczego od nich nie wymagał, a po każdym meczu był z ich postawy bardzo zadowolony. Dlaczego teraz któryś z piłkarzy miałby zarzucać mu wydumane przewinienia? Aaaa, już wiem. Pewnie dlatego, że Ty tak mówisz.
Jeśli w takim razie Brud kłamie i wcale nie ćwiczyli dziś z Moskalem tych stałych fragmentów, a ćwiczyli je wcześniej, to liczę, że ktoś z biura prasowego Wisły straci pracę za rozpowszechnianie kłamstw, a całość sprostuje Moskal, bo przecież nie może tak być, że ktoś nas karmi kłamstwami (oczywiście oprócz Roberta, bo on mógł - w końcu nie był muzułmaninem, a za to był Holendrem).
Poziom piłkarskich umiejętności Bruda nie ma tu nic do rzeczy, więc nie rozumiem po jakiego ... w ogóle o tym wspominasz? Chcesz zdeprecjonować wartość tej wypowiedzi więc czepiasz się nieznaczących "faktów"?
I dlaczego słowo "znawców" wziąłeś w cudzysłów? Ten termin (oczywiście bez cudzysłowu) jest zarezerwowany tylko dla ciebie? Może wypadałoby w końcu zrozumieć, że nie masz patentu na rację ostateczną i jeśli ktoś ma inne zdanie, to nie wypada podważać jego wiarygodności, bo Tobie wydaje się (tzn. nie, Ty jesteś pewny, bo wiesz wszystko), że jest inaczej?