|
Mnie w głowie zawsze przy Ulatowskim zapala się lampka ostrzegawcza, że koleś jest po prostu szują. Ciągnie się za nim smród od dawna. Może i złym trenerem nie jest pod względem warsztatu czy obycia, uważam że żenada Cracovii z wiosny zeszłego roku to najwyżej połowicznie jego wina (zespół przejął po nim Szatałow, wiosną zaczęli grać naprawdę solidnie, po czym z tym samym Szatałowem teraz mają sytuację taką, jak rok temu), ale ja bym mu nie zaufał psa na spacer wyprowadzić, a co dopiero drużynę ogarnąć.
|