JrQ- napisał(a):

Ludzie, przecież poziom w I lidze jest taki, że żadne gole o niczym nie świadczą.
Trzeba po prostu obserwować, a nie kierować się statami.
|
Jak pokazuje przykład Podbeskidzia, to ten poziom w I lidze aż tak kiepski nie jest. Powiem więcej, dawno nie było tylu przyzwoitych piłkarzy na poziomie pierwszoligowym, co teraz. Jest spora grupa niezłych, doświadczonych grajków, którzy nie załapali się do składów ekstraklasowych, albo grają w klubach czołówki tej ligi (Noll, Edi, Klepczyński, Skrzyński, Ekwueme, Łągiewka, Jarzębowski, Radzewicz, Sebastian Nowak, Baran, Mysona, Pawlusiński, Piątek, Jarecki, Szamotulski, Sasin, Scherfchen, Gajtkowski, Reiss, Aleksander, Ława, Kolendowicz, Kucharski, Radler, Gevorgyan, Zawistowski, Zganiacz, Hricko, Fabiniak, Sotirovic i inni), również jest chyba rekordowa liczba młodych, bardzo utalentowanych zawodników wypożyczonych z Ekstraklasy, co ma związek z wymogiem posiadania młodzieżowca w podstawowym składzie.
Poziom pierwszej ligi bardzo wzrósł w ostatnim czasie właśnie dlatego, że w związku z napływem obcokrajowców do Ekstraklasy, wielu (głównie polskich) zawodników, którzy graliby zapewne w Ekstraklasie, musi szukać szczęścia w I lidze, szczególnie, że finansowo takie kluby jak Arka, Zawisza, Pogoń, Piast, Łęczna, Warta czy Nieciecza stoją bardzo dobrze, niedużo gorzej jak dół czy środek tabeli I ligi. Ale zgadzam się, do samych liczb nie ma sensu się przywiązywać. Niestety ten poziom na razie przekłada się we wzrost agresywności, wybiegania, tempa meczu, dyscypliny taktycznej, a nie - delikatnie mówiąc - na piękno gry. Niemniej jednak Świerczok strzela regularnie, również przeciwko dobrym ekipom, a w tej lidze na pewno ma szansę pograć na twarto grających, doświadczonych defensorów.