|
Polaków trzeba po prostu kupować umiejętnie, bardzo dobrym przykładem transferu Polaka do Wisły był wspomniany Czarek Wilk, który w kategorii "cena / jakość" sprawdza się idealnie, a jest to zawodnik, który prawdopodobnie będzie solidnym, ambitnym grajkiem i zostanie tu prawdopodobnie na długie lata. Takich zawodników brakuje, którzy tworzą ten trzon na długi czas, gwarantują to, że nie trzeba będzie co okienko wymieniać połowy składu, a i skład nie będzie złożony w 90% z zawodników, którzy albo są wiekowi, albo przyszli tutaj licząc na szybką promocję i szybki wylot z klubu do lepszej ligi.
Największym błędem polityki kadrowej Wisły jest właśnie myślenie, które jest popularne na tym forum - że ten czy tamten jest "za słaby na Wisłę", że to "nie ta klasa" itd. Ludzie tutaj (i prawdopodobnie również w klubie) zostali ze swoim myśleniem około 2002 czy 2003 roku, nie dostrzegają tego, że sytuacja w kraju się mocno zmienia i taki Ruch Chorzów, czy Jagiellonia Białystok aktualnie są praktycznie piłkarsko na obecnym poziomie Wisły Kraków, lub też nieznacznie słabszym.
Nikt tu nie myśli przyszłościowo, a moim zdaniem zawodnicy z tych klubów, szczególnie ci rozwojowi, w Wiśle jak najbardziej się sprawdzą. Wisła świadomie w ostatnich latach świadomie zrezygnowała z krajowych zawodników rozwojowych, takich, nad którymi można pracować i można ich rozwijać do tego stopnia, że stają się łakomymi kąskami dla możniejszych, europejskich klubów i jest to co jest, czyli po sezonie szykuje się znowu wymiana połowy składu. A tak naprawdę jest to kwestia umiejętnego wyszukania takich zawodników w niższych ligach, czy też takich Górnikach lub czołówki I ligi, nikt nie mówi, żeby kupować Jankowskiego nawet za 1 mln euro, bo to może nie tyle głupota (przykład Sobiecha czy nawet Lewandowskiego), ale na pewno bardzo ryzykowna inwestycja.
Ale ważne, żeby nie bać się sprowadzać piłkarzy z I czy II ligi, wręcz masowo kontraktować tych, którzy dobrze rokują i odstrzelać tych, którzy jednak się nie sprawdzają - tacy zawodnicy raczej mało kosztują, a jak już któryś się sprawdzi, to albo jest solidną częścią drużyny przez długie lata, albo idzie za granicę za miliony. Wisła tak samo mogła za grosze kupić Jankowskiego, mogła kupić za grosze choćby Kucharczyka i - w zależności od ich poziomu sportowego - wysłać ich na wypożyczenie do I ligi, II ligi, lub też szkolić w ME, albo nawet rozsądnie wprowadzać do rozgrywek Ekstraklasy, jak to Legia robi z Żyrem i Wolskim, a wcześniej z Borysiukiem i Rybusem, albo Ruch z Jankowskim, Sobiechem czy Sadlokiem - oni też nie od razu wskoczyli do podstawowego składu Ruchu.
Legia nie tylko dzięki akademii, ale wręcz nawet w większym stopniu właśnie dzięki scoutingowi w niższych ligach praktycznie za pół darmo zyskała trzon drużyny na całe lata - Jędrzejczyk ogrywał się przez dwa sezony w I lidze, potem w Koronie, po czym wrócił do Legii i dzięki dobrej pracy przez dwa trzy miesiące wygryzł ze składu Rzeźniczaka i wydaje się być w trójce najlepszych prawych defensorów naszej ligi, a jest to zawodnik kupiony za grosze, podobną drogę przechodzi Kosecki, którego hamują trochę kontuzje, ale zapewne po ewentualnym odejściu Rybusa dostanie swoją szansę, wszak w I lidze bardzo się wyróżniał.
Gol przyszedł do Legii za darmo, Komorowski czy Rzeźniczak za około 300-400 tys. zł, Borysiuk, Rybus i Kucharczyk nawet za mniejszą kwotę, a chyba nikt mi nie powie, że wszyscy wymienieni przydaliby się w Wiśle, choćby dla uzupełnienia składu. Łącznie za tych zawodników nie dali więcej niż milion euro.
Ale do sedna sprawy. Transfery Skorupskiego czy Świerczoka są właśnie tego typu inwestycjami, o których mówie, są to albo zawodnicy, którzy wyróżniają się w średniakach ekstraklasy lub odskakują poziomem od I ligi, ALE co najważniejsze, tak jak wspomniany Skorupski nie są pompowani medialnie pod niebotyczne sumy miliona euro itp. Świerczok też z dołu tabeli I ligi nie przyjdzie za więcej, niż kilkaset tysięcy złotych, bo bytomskiej Polonii po prostu nie stać na wybrzydzanie - sytuacje może co najwyżej zmienić jakaś szalona oferta Lecha czy Legii, co jest bardzo wątpliwe, więc jego wybór będzie raczej podyktowany tym, co który klub mu zaoferuje i tu jest pole do popisu dla dyrektorów sportowych i trenerów.
I nie chodzi tu o to, żeby zmieniać teraz kompletnie nurt ściągania zawodników zagranicznych, ale o to, żeby UZUPEŁNIĆ ten nurt tego typu zawodnikami, mając na kontraktach nawet 10 czy 15 młodych zawodników powypożyczanych do Górnika, Bełchatowa, czy innego Podbeskidza, I ligi, II lig, zawodników, którzy tam się ogrywają i w każdej chwili mogą do Wisły wrócić i podnieść poziom rywalizacji po transferach wychodzących z klubu, czy też wystrzelić taką formą, że po powrocie nie pozostanie nic innego, jak wprowadzić ich do pierwszego składu z miejsca.
To jest właśnie metoda budowania drużyny, charakterystyczna głównie dla klubów Bundesligi - szkoda tylko, ze u nas tak niewiele klubów ma swoje rezerwy w III lidze, czy też nie mają możliwości wprowadzenia ich do ligi II, bo ME to miejsce rywalizacji 15-18 latków, natomiast 19-22 latkowie powinni ogrywać się już w seniorskiej piłce.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 13.11.2011 o godz. 13:45.
|