Gwiaździsty napisał(a):

|
Skoro taki duży staż masz na Wiśle, to kim byłeś w stanie wojennym gdy kibice Wisły walczyli w Krakowie i Nowej Hucie w krwawych kilkudniowych (śmierć Włosika i Smagura) z oddziałami ZOMO ? Byłeś lewicowcem ? I razem z Alfredem Miodowiczem w dawnej Hucie Lenina zapisywałeś do miodozwiązków. Może i tak było. Ale kibice Wisły w swojej masie byli po prawej stronie a na stadionie Wisły po tych 3 dniowych walkach skandowali "Znajdzie się pała na dupę generała" chociaż w tamtych warunkach strach było iść na mecz, z powodu ogromnej koncentracji wspomnianych oddziałów.
|
Myślę, że w tej Waszej/naszej dyskusji miesza się trochę pojęcia. Akurat do tamtych czasów i tamtych ludzi bardziej adekwatne jest pojęcie "patriotyzm" a nie: "prawica".
Wtedy o ile sobie przypominam, nie nazywaliśmy się [my, opozycja] "prawicowcami" tylko opozycją właśnie. Trudno zresztą mówić o prawicy w przypadku związku zawodowego ("Solidarność"] czyli już z definicji lewicowego choć oczywiście "Solidarność" była czymś więcej niż związek (ruchem społecznym) a np. pierwsza polska partia polityczna opozycyjna (Konfederacja Polski Niepodległej) była środowiskiem wielopolitycznym od socjalistów po endeków z celem nadrzędnym: Niepodległość Polski.
Poza tym ważna rzecz: znane jest w historii Polski [i w politologii] określenie "lewica niepodległościowa". Przy okazji Święta Niepodległości nie można zapominać, że z takiej właśnie tradycji wywodzi się Marszałek Józef Piłsudski. Mało. Z samej Organizacji Bojowej PPS. Czyli nomen omen z "bojówki"

. Inna rzecz, że "wyskoczył z czerwonego tramwaju na przystanku >Niepodległość<".
--------------------------------
Edit:
Tutaj tekst jednego z guru GW na tydzień przed 11 listopada:
http://wyborcza.pl/1,76842,10585821,...ten_marsz.html
... a tutaj Piotr Gursztyn podsumowuje lewaków
http://blog.rp.pl/gursztyn/2011/11/1...-11-listopada/