|
To tak na chłodno:
Wydaje mi sie, ze mielismy do czynienia z kolejna prowokacja wlady. O dojezdzie na manifestacje niemieckich lewakow trabiono od dawna. Dlaczego nie zostali zatrzymani przed dojazdem do Wa-wy? Przeciez jechali podobniez dwoma autokarami z wiadomymi zamiarami. Nie wierze ze w Policji pracuja az tacy idioci aby nie wpadli na pomysl prewencyjnego zatrzymania i skutecznego uniemozliwienia dotarcia na miejsce (vide zatrzymywanie kibicow jadacych na mecz na Litwe czy do Rosji). I teraz, za przyzwoleniem spolecznym poprzez umiejetne naglosnienie wybranych watkow przez prorzadowe massmedia, Komorowski przebakuje o modyfikacji prawa aby moc zablokowac mozliwosc przeprowadzania demonstracji czy innych zgromadzen publicznych. A to jest powaznym naruszeniem i tak juz mocno nadwyrezonych wolnosci obywatelskich. I tu jest pies pogrzebany. Poprzez umiejetne napuszczanie na siebie goracych glow po obu stronach barykady bedziemy niedlugo swiadkami powaznego ograniczenia wolnosci obywatelskiej. Za pomoca prowokacji zrobili to juz Amerykanie (Patriot Act) i Anglicy (Terrorism Act).
Wiec teraz zastanowcie sie i popatrzcie na szerszy obraz. Bo teraz sami sobie kopiemy dolek na czesc i chwale Eurokomunistycznego Superpanstwa i calkowitej kontroli wladzy nad narodem.
|