|
Jaśniej to sprawa ma się tak, że kolega Świerczok to wychowanek sąsiadki zza Błoń i za czasów, kiedy tam grał, jakby to eufemistycznie określić, nie pałał miłością do Wisły. Lubił sobie pośpiewać to i owo, nie wchodząc w szczegóły.
Jak widać $$ może nawet i to u takiego człowieka zmienić..
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|