Sam marsz organizacyjnie to porażka. Chaos brak nagłośnienia, okrzyków, śpiewów... przerosło to organizatorów.
"Brawo" dla niemców z antify, którzy obili Bogu ducha winnych ludzi z grupy rekonstrukcji historycznej w mundurach powstańców warszawskich... Wasi dziadkowie już raz tak zrobili 67 lat temu...
Wisły dużo oczywiście jak zwykle podzielonej na różne ekipy. Jednak wszyscy spotkaliśmy się na miejscu zbiórki...
In plus multum różnych ekip w czapkach/szalach/koszulkach chodzących spokojnie między sobą.
Wielkie wzruszenie to mnóstwo kombatantów intonujących przyśpiewki... naprawdę kto był i widział coś pięknęgo i napędzającego do dalszego działania.