Ja dzisiaj standardowo liczę na przeraźliwą ciszę na trybunach i kilka goli dla Italii w meczu z reprezentacją PZPN, będzie to miód na moje serce
Po ostatnich wydarzeniach straciłem resztki sentymentu do tej śmiesznej drużynki, ale mimo wszystko straszny żal, że z drużyny narodowej zrobiono coś takiego, i podwójny żal, że nikomu to w związku czy w rządzie nie przeszkadza. A Franek Smuda to jest idealne uosobienie tego całego gówna jakie tam panuje - typowy kiep bez matury, nie umiejący sklecić poprawnie jednego zdania w j.polskim.
I ktoś taki kieruje (w założeniu) najważniejszą drużyną w kraju. Przystawmy go do Prandellego czy menedżerów z lig angielskiej czy hiszpańskiej. Tragedia.
Dlatego przykro mi, ale dziś na mecz rzucę okiem wypruty z wszelkich emocji, dla mnie ta drużyna to nie jest Reprezentacja Polski.