Wyświetl pojedynczy post
Martinus
Senior Member
 
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#279
Stary 11.11.2011, 11:14
Incognito2192 napisał(a):Wyświetl post
Winfried Schafer czy M. Jimenez kojarzą mi się z luksusowymi journeymanami z boksu. Kiedyś mieli jakąś wartość, byli dobrze - ale od czasu porażek tylko jeżdżą tam gdzie po nich zadzwonią i dobrze zapłacą, a swoim nazwiskiem firmują kolejną klęskę, bo wartości sportowej już nie mają ( gdyby mieli, to pracowali by w Niemczech czy Hiszpanii, a nie włóczyli się po świecie za kasą).
Nie ma co porównywac Schafera do Jimeneza.Ten pierwszy zatrzymał się w rozwoju w latach 90 i od tego czasu nie osiągnął już w zasadzie nic, Jimenez natomiast ma cały czas kontakt z piłą na wysokim poziomie.Zresztą nie można powiedziec żeby jego praca w Grecji skończyła się katastrofą.
Eppur si muove!