Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#277
Stary 11.11.2011, 08:36
Gordian napisał(a):Wyświetl post
Masz rację, ale w tym miejscu należy uświadomić sobie, że Wisła w skali świata jest klubem przeciętnym. Jest masa lepszych i bogatszych i jest góra słabszych i biedniejszych. Jako że jesteśmy więc średniakami to mamy przerąbane. Gdybyśmy byli słabym klubem pokroju takiego FK Szawle, wówczas nikt by nie wymagał cudów, trenowałby nas kto popadnie, każdy start w pucharach niezależnie od wyniku byłby sukcesem i byłoby super. Jakbyśmy byli jak Real Madryt moglibyśmy sobie pozwolić na każdego trenera na świecie. Ale my jesteśmy Wisła Kraków, klub z wielkimi aspiracjami ale małymi pieniędzmi i dupianą ligą. Nie stać nas na dobrego trenera, ale chcemy wyników. Zawsze jest jakiś wybór. W przypadku Wisły jest to wybór między "młody, zdolny, na dorobku" a "stary, wypalony i z nazwiskiem". Dla średniaków najtrudniej znaleźć trenera.
Coś w tym jest, co napisałeś, choć uważam, że nawet będąc średniakiem, można osiągać sukcesy. Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy sobie słowo "sukces" w przypadku Wisły.
Bo jeśli założymy, że sukcesem będzie awans do LM to jest to cel jak najbardziej realny. Nawet z takim - dupianym, jak to nazwałeś - budżetem.

Czy nie stać nas na dobrego trenera? Myślę, że jednak stać. Wierzę, że jesteśmy w stanie zapłacić te 500 tys Euro rocznie, a za tyle można już zatrudnić sensownego trenera, z udokumentowanymi sukcesami i doświadczeniem. Wiadomo, że nie będzie to trener z TOP10 Europy... ani pewnie nawet z TOP20... ale uważam, że wcale nie jesteśmy skazani na albo "młodego na dorobku" z jednej i "starego wypalonego" z drugiej strony.

Nie sądzę również, że - jak pisze wielu forumowiczów - żaden dobry trener do nas nie przyjdzie. A dlaczego miałby nie przyjść? Jesteśmy klubem jako tako rozpoznawalnym w Europie. Jesteśmy (prawie) seryjnym Mistrzem Polski. Zawsze walczymy o najwyższe cele. Mamy niezły stadion i fanatycznych kibiców. Mało tego, w przyszłym roku oczy całej piłkarskiej Europy będą zwrócone na nas. To są już jakieś argumenty w rozmowach z potencjalnymi trenerami... Oczywiście, mankamenty są jak najbardziej widoczne - choćby brak infrastruktury treningowej. Ale i to ma się wkrótce zmienić i widzimisię Cupiała nie będzie miało na to wpływu...

Reasumując - w mojej ocenie dobry trener to to, od czego powinniśmy zacząć budować klub. I jego CV powinno pełnić istotną rolę przy wyborze. To powinien być trener, który w swoim dorobku ma mistrzostwo krajowe i udział w LM. Trener, który potrafi pracować pod presją. Trener, który czegoś dokonał w dobrej lidze.

Oczywiście, sam trener to nie wszystko. Ale kwestie związane z zawodnikami to temat do innego wątku.

Czy Fornalik, Michniewicz albo inny Urban spełniają te kryteria? Nie Panowie, nie ta liga. Oni może są i dobrzy na naszym podwórku, ale praca w Wiśle to zupełnie inny poziom. To różnica jak między brygadzistą na budowie garażu a menagerem kontraktu przy budowie biurowca...

Czasami pomagam różnym firmom przy zatrudnianiu przedstawicieli handlowych. Przez moje ręce przechodzą setki CV... Zawsze sugeruję, aby brać przedstawiciela, który jest co prawda droższy, ale ma jakieś udokumentowane sukcesy, przebyte szkolenia. Który w tym trudnym zawodzie potrafił zagrzać w jednej firmie dłużej niż 3-4 lata. To nigdy nie da 100% gwarancji sukcesu, ale ryzyko pomyłki jest znacznie mniejsze niż w przypadku młodego chłopaczka z rocznym doświadczeniem, który nigdy nie pracował w poważnej firmie.
Ostatnio edytowane przez willow : 11.11.2011 o godz. 08:42.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."