Witam.
Za nami już 13 kolejek TM Ekstraklasy, na prowadzeniu nasi Bracia z Wrocławia - Śląsk, który w 13 spotkaniach zgromadził 28 oczek i o 5 wyprzedza Legię Warszawa, która jednak rozegrała o jeden mecz mniej.
Czas przedstawić plan 14 kolejki TM Ekstraklasy:
18 listopada:
18:00 Zagłębie Lubin - Polonia Warszawa
20:30 Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław
19 listopada:
13:30 GKS Bełchatów - ŁKS Łódź
15:45 Ruch Chorzów - Cracovia
18:00 Legia Warszawa - Lechia Gdańsk
20 listopada:
14:30 Widzew Łódź - Korona Kielce
17:00 Wisła Kraków - Górnik Zabrze
21 listopada:
18:30
Podbeskidzie Bielsko - Biała - Lech Poznań
----------------------
Skupmy się na niedzielnym meczu z udziałem piłkarzy Wisły Kraków.
Tym razem naszym rywalem jest Górnik Zabrze, który aktualnie zajmuje 12 pozycję mając po 13 spotkaniach 14 punktów.
W poprzednim sezonie Wisła, dwa razy musiała uznać wyższość klub z Górnego Śląska ( 1-0 w Zabrzu 0-2 w Krakowie) jak tym razem zagrają Wiślacy, czy i tym razem Adam Nawałka znajdzie sposób na zatrzymanie i tak zwalniającej z każdym meczem Białej Gwiazdy?
W tym tygodniu Wisłę opuścił Robert Maaskant a jego miejsce zajął dotychczasowy II trener Mistrza Polski - Kazimierz Moskal, to na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za wyciągnięcie Wisły z kryzysu.
Jak Moskal przygotuje zespół do walki w niedziele, czy możemy spodziewać się jakiś zmian w składzie ?
Czy na ławce usiądzie Kew Jaliens, może Andraż Kirm ?
Kto zastąpi pauzującego za kartki Cezarego Wilka - czy będzie to Daniel Brud, czy może Moskal zagra dwójką ofensywnych pomocników Jirsak - Garguła
Biton czy Genkov ?
A może trener podejmie ryzyko i zdecyduje się zagrać od początku dwójką napastników.
Mecz z Górnikiem na pewno do łatwych należał nie będzie, patrząc na obecną formę Wisły, może drżeć o wynik tego meczu, miejmy jednak nadzieję, że przez te dwa tygodnie Moskalowi uda się wykonać jakiś mały kroczek do przodu, nikt nie mówi tu o cudach i o razu pięknym meczu. Ale o zalążku dobrej gry.
Zapraszam do dyskusji na temat meczu 14 kolejki TM Ekstraklasy.