strong1979 napisał(a):

|
Jeśli przypadkiem będzie Jimenaz to na pewno będzie chciał ze dwa worki trawy... bo inaczej tego nie widzę na dłużej. A tak sobie zasieje, podleje ... po roku coś wyrośnie skosi zobaczy gdzie trzeba dosiać dokupi jeszcze jeden worek dosieje poczeka, skosi... po następnym roku wyplewi ostatnie chwasty podsieje ... .
|
Chyba cie pogieło

W Wiśle, jak po roku na pustyni nie wyrośnie zielony zbity dywan, to Jimenez wyleci z wielkim hukiem. Czekanie 2 lata na efekety? Tutaj?!
arti napisał(a):

|
@ wolfy - nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Akcja z Maaskantem jest przecież jakże typowa dla Wisły - ręce opadają...i wszystko inne też... Gość miał 2 lata na przebudowę drużyny, zdobycie MP i atak na Europę, ale niestety udało mu się zdobyć MP od razu i trzeba było sztukować ekipę na już bo LM musi być już nasza jak jest szansa tylko oczywiście o inwestycjach a'konto cisza. Potem nieznaczna porażka = przekłuty balon, kontuzje motorów drużyny, regres i... sp... Robert. Niemniej to już nieodwracalna przeszłość...
|
Haha...dobrze napisane... Maskaant miał zbudować drużyne w 2 lata, ale udało mu się osiągnąć sukces wcześniej, ukręcił bicz z gówna i ... nagle okazało się że nie jest taki zajebisty, bo przyszła obniżka formy. Przecież u Formalika by nie przyszła! A u Ojrzyńskiego czy innego Jimenzea też!
Wszyscy chwalą Fornalika, ale w Wislę, gdyby zagrał tak w Pucharach tak jak Ruch na Malcie, to byłby wrogiem publicznym nr 1.