Z Litexem to my mieli więcej szczęścia niż rozumu. Gdyby nie to wówczas nie w listopadzie, a w sierpniu byśmy Maaskanta pożegnali. Czytając jednak ten wywiad udzielony GK uznałem, że ma/miał on nas kibiców w głębokim poważaniu i jednocześnie kretynów, którzy będą łykać wszystko co powie. Ja wiązałem z jego przyjściem wielkie nadzieje, które zawiódł na całej linii nie potrafiąc przez rok wypracować jakiegokolwiek stylu. Nam to pewnie trener z podobną mentalnością by się przydał - Rusek, Białorusin, Ukrainiec.
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

|
Zaraz wyjedziesz mi tekstem, że spłacił sie głowka z Litexem. W takim razie wyszedł na zero katastrofalnymi meczami (a maximum piachu zademonstrował przeciw Apoelowi na wyjeździe). Bez dynamiki, ruchliwości, dramatyczny w odbiorze, słabiutko asekurujący stoperów, z masą prostych strat przy wyprowadzaniu piłki.
|
Nie, Lamey się spłacił strzelając dwie bramki Limanovi.
PS.
paweladn istnieje taka opcja jak "EDYTUJ", więc używaj jej, a nie spamuj.