vote-for-mikey napisał(a):

|
Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...
|
Problem leży gdzie indziej - graliśmy tam tak, jak mogliśmy najlepiej z obecną obroną. Nie było to ładne, ale w miarę skuteczne (zwłaszcza w pucharach).
Tyle, że jeżeli ktoś jest ograniczony i "dobra" gra to dla niego to samo co "gra ładna", to żadne argumenty nie trafią. Sorry - mistrzu, ładnie graliśmy z Fulham na wyjeździe, ale tam był zasłużony wpierdól. W eliminacjach graliśmy na wynik.
Inna rzec, że przeciętny leming to że Garguła, Jirsak czy Boguski nadają się tylko do tarcia chrzanu zrozumie dopiero po ich odejściu z Wisły. Zakładając, że w ogóle zaprzątnie sobie tym głowę. Dopóki będą u nas, to - według mniej lotnych - "na ligę wystarczą" i z nimi w składzie "powinniśmy golić frajerów". Tak samo było z chociażby (świeży przypadek) Wojciechem Łobodzińskim, a przecież tylu takich "zajebistych na ligę" się przez kadrę przewinęło, by zginąć kompletnie po odejściu z Wisły...